Były mąż mojej żony uznał, że mój dom jest miejscem spotkań z jego córką

Ożeniłem się z kobietą, która ma dziecko z pierwszego małżeństwa. Dziewczynka ma na imię Monika i ma osiem lat. W tygodniu mieszka z nami, a w weekendy z ojcem. Moja żona bardzo kocha swoją córkę, spełnia wszelkie jej zachcianki. Mimo to dziewczynka jest bardzo dobrze wychowana i wrażliwa. Cieszę się, że moja żona i jej były nie mają żadnych nieporozumień co do tego, z kim powinno być dziecko. On nie podejmuje żadnych prób odzyskania Wiktorii, nie nastawia dziecka przeciwko mnie.

Chciałbym mieć dziecko z moją żoną. Jestem pewien, że Wiktoria ponownie będzie dobrą matką. Ogólnie rzecz biorąc, wszystko mi odpowiadało. Do pewnego momentu…

Stało się tak, że ojciec Moniki zaczął przychodzić do naszego domu, aby zobaczyć się z córką.

Pewnego dnia wróciłem z pracy i zobaczyłem go w kuchni. Udawał, że nic się nie stało, ale ja czułem się bardzo niekomfortowo w tej sytuacji. Spojrzał na mnie, a następnie pożegnał się z córką i wyszedł. Żadnego “Dzień dobry” czy “Do widzenia”. Następnym razem znów zastałem go w moim domu. Siedział spokojnie z córką i pił herbatę. Tym razem mężczyzna przynajmniej się przywitał. Został jeszcze pół godziny, co wydawało mi się wiecznością.

Muszę przyznać, że naprawdę nie lubię jego obecności w moim domu.

Mamy jednopokojowe mieszkanie. Nie mogłem nawet zjeść spokojnie kolacji. Zachowywał się tak, jakby był u siebie w domu. Kiedy zabiera córkę do siebie, moja żona zawsze jest w tym czasie w domu. On przychodzi, zabiera ją i wychodzi.

Jest też arogancki. Próbowałem rozmawiać z żoną o tej sytuacji. Wysłuchała mnie, powiedziała, że wszystko doskonale rozumie, ale nie może nic z tym zrobić. Nie może zabronić byłemu mężowi widywania córki, bo ma do niej takie same prawa jak ona.

Nie mam nic przeciwko temu. Ale czy nie można znaleźć innego miejsca na te spotkania? Jeśli nie ma wystarczająco dużo czasu, niech ją odbierze po szkole i zabierze do kawiarni lub parku. Nie mam ochoty się z nim kontaktować ani widzieć go w moim domu.

Mówienie czegokolwiek córce nie wchodzi w grę. Wydawało mi się nawet, że ostatnio z Moniką staliśmy się sobie bliżsi. Przeraża mnie jej reakcja, gdy dowie się, że jej ojciec nie ma już miejsca w naszym domu. Jak to wpłynie na nasze relacje?

Ten mężczyzna przychodzi coraz częściej, jakby celowo. Nie chcę wszczynać skandalu, więc zawsze czekam, aż wyjdzie, a potem siadam do kolacji. Ale jak długo to będzie trwało?

Jak mogę znaleźć wyjście z tej sytuacji? Może powinienem z nim porozmawiać, bo przecież przychodzi na mój teren.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *