Straciliśmy syna z powodu synowej

Kiedy nasz jedyny syn Piotr ożenił się, byliśmy z mężem niesamowicie szczęśliwi, bo wyobrażaliśmy sobie, jak nasza rodzina zostanie uzupełniona o wspaniałą synową, która stanie się naszą córką.

Ale stało się coś zupełnie odwrotnego.

Nasza rodzina nie powiększyła się, a raczej skurczyła. Synowa zabrała nam naszego jedynego syna. Do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Słyszałam od znajomych historie o tym, że dzieci opuszczają domy rodziców, bo tworzą własne gniazdo rodzinne. I zrywają więzi z rodzicami. Nigdy jednak nie przypuszczałam, że ta historia dotknie nas.

Jesteśmy zwykłą rodziną. Razem z mężem pracowaliśmy całe życie i niedawno przeszliśmy na emeryturę. Cały wysiłek i miłość wkładaliśmy w naszego Piotrusia. Ukończył on szkołę średnią z wyróżnieniem, a później dostał się na studia. Piotr jest bardzo inteligentnym i przystojnym chłopakiem. Jesteśmy z niego naprawdę dumni. Przez tyle lat nigdy nie sprawiał nam przykrości.

Chcieliśmy, aby w życiu naszego dziecka wszystko układało się dobrze. Po ukończeniu studiów wraz z mężem pomogliśmy synowi znaleźć pracę. Od kilku lat pracuje w firmie i uczy na uczelni. W wieku dwudziestu ośmiu lat nasz syn ma wiele osiągnięć. Postanowiliśmy z mężem zadbać o jego przyszłość i podarowaliśmy mu mieszkanie. A ostatnio, na urodziny, kupiliśmy Piotrowi samochód.

Mój syn nigdy nie sprawiał nam żadnych problemów. Jednak z jakiegoś powodu nie miał szczególnego szczęścia do dziewczyn. Piotr miał ich bardzo dużo. Później zakochał się naprawdę. Mieliśmy nadzieję, że ślub odbędzie się wkrótce. Jednak dziewczyna, którą kochał, w ostatniej chwili wyszła za mąż za innego chłopaka. Mój syn cierpiał, ale nie długo. Wkrótce w jego życiu pojawiła się inna dziewczyna. Ale z nią też nic nie wyszło.

To była prawdziwa tragedia dla syna. Nie mógł znaleźć dla siebie miejsca.

-Nigdy nie będę miał rodziny. Będę starym kawalerem.

Nie mogłam powstrzymać łez. Starałam się jednak uspokoić syna najlepiej jak potrafiłam.

Po tym wydarzeniu zaczął aktywnie szukać dziewczyn. Codziennie umawiał się na randki. I to przynosiło efekty. Po jakimś czasie syn oznajmił nam, że się żeni i że jego przyszła żona jest w ciąży. Nasza radość nie znała granic. Ale cieszyliśmy się na próżno.

Synowa okazała się przebiegła, próbowała na wszelkie sposoby oddalić od nas syna. Syn bardzo się zmienił, chodził jak zahipnotyzowany i w ogóle nas nie słuchał. Robił tylko to, co mówiła żona. Odniosłam wrażenie, że syn nas nienawidzi. Przestał nas odwiedzać i nie odpowiadał na nasze telefony.

Pierwszy raz zobaczyliśmy z mężem wnuka, gdy miał trzy lata. Młodzi przyszli na godzinę i poszli. Ale rodzice synowej byli traktowani inaczej.  Wydawało się, że nasz syn jes bliżej z nimi niż z nami.

Do dziś nie mogę zrozumieć, dlaczego tak się stało. Przecież nigdy nie wnikaliśmy w życie osobiste naszego syna z synową, nigdy nie prosiliśmy ich o pomoc.

Szkoda, że syn już zapomniał, kto kupił mu mieszkanie i samochód.

Ja po prostu nie mogę znaleźć sobie miejsca. Moi znajomi uważają, że to jest dziwne. Może ona go zaczarowała. No ale, nie wierzę, że coś takiego mogłoby się zdarzyć w naszych czasach. Ale też trudno mi uwierzyć, że nasz syn tak bardzo się zmienił. Bardzo się zmienił, i z każdym dniem coraz bardziej się od nas oddala.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *