Byliśmy małżeństwem przez dwadzieścia siedem lat. Nigdy nie mieliśmy żadnych nieporozumień ani skandali. Wychowaliśmy naszego jedynego syna, który ukończył szkołę średnią i przygotowywał się do wstąpienia na studia wojskowe. Ogólnie rzecz biorąc, jak wszyscy, żyliśmy w harmonii i miłości.
Ale pewnego dnia wszystko poszło nie tak. Mój mąż obudził się i zaczął pakować swoje rzeczy. Zazwyczaj zaczynał dzień od filiżanki kawy na balkonie, ale nie tym razem. Spokojnie powiedział mi, że znalazł inną kobietę i zostawia mnie. Wkrótce urodzi im się dziecko. Nasz syn jest już dorosły, więc nie ma sensu mieszkać razem ze względu na dziecko.
Zaproponował podział majątku. Dostał samochód, chciał też podzielić mieszkanie, ale to było za dużo. A co z naszym wspólnym synem i jego przyszłością?
Syn był zszokowany postępowaniem ojca, dla niego zawsze był ideałem silnego i dobrze wychowanego mężczyzny, a tu taka sytuacja. Syn rozpoczynał ważny okres w swoim życiu i potrzebował wsparcia i mądrego słowa ojca bardziej niż kiedykolwiek. Ale kto wiedział, że wszystko tak się potoczy.
Czas mijał. Nie zabraniałam synowi kontaktów z ojcem, ale on nie chciał się z nim widywać. Pochłonęły go studia i rzadko bywał w domu.
Od czasu do czasu widywałam byłego na mieście, ale udawałam, że jesteśmy sobie obcy. Spacerował ze swoją nową żoną i synem. I muszę przyznać, że na ich twarzach nie było widać radości.
Mój syn skończył studia i zaczął mieszkać ze swoją dziewczyną. Zostałam więc sama. Czułam niewytłumaczalny niepokój i samotność. W tym momencie zdałam sobie sprawę, jak bardzo tęsknię za moimi mężczyznami. Od tamtej pory żyłam tylko wspomnieniami naszego niegdyś dobrego życia rodzinnego.
Pewnego dnia zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam mojego byłego z małym chłopcem. Mężczyzna wyglądał na nieszczęśliwego i załamanego. Postanowiłam wpuścić ich do domu. Zrobiłam ciepłą herbatę i nałożyłam obiad. Chłopiec okazał się bardzo ruchliwy i kapryśny, nie mógł usiedzieć w miejscu. Wtedy były pierwszy zaczął mówić. Powiedział, że jego żona przyprowadziła do domu innego mężczyznę i wyrzuciła ich z domu. Nie chciała ani męża, ani syna. Został zwolniony z pracy i nie miał pieniędzy, więc kobieta natychmiast się go pozbyła.
Szczerze mówiąc, nadal kochałam mojego byłego. Chciałam go przytulić. Wszystkie najlepsze momenty naszego życia wróciły. Zaczął mnie przepraszać. Na kolanach. Wyglądało to bardzo żałośnie.
Ciężko było mi dać mu szansę, ale postanowiłam mu wybaczyć.
Teraz jestem matką dwóch synów. Mój mąż jest najlepszym ojcem.
Nasz najstarszy syn pogodził się z ojcem.
Życie rodzinne nie jest łatwe, ale jeśli masz miłość, możesz przezwyciężyć wszystko. Teraz znów jestem naprawdę szczęśliwa…