Z oczu Heleny lały się łzy. Dziś wróciła do domu. Brat nie powiedział jej, że matka zmarła pięć miesięcy temu. Dziewczyna była zrozpaczona. Przecież dzwoniła do niego wiele razy i prosiła, żeby dał jej mamę do telefonu, ale on zawsze miał wymówki. Telefon się rozładował albo mama była zajęta. Helena wysłała bratu pieniądze, ale matka nadal się nie odezwała. Aleks powiedział, że dzwonili do Heleny, ale nie odbierała.
Potem wymyślił historyjkę, że matka jest w sanatorium, gdzie nie ma zasięgu. Wymówek było wiele. Helena nie wytrzymała i wróciła do domu. Dopiero wtedy dowiedziała się, że jej matka nie żyje od pięciu miesięcy, ale nikt jej o tym nie powiedział.
Aleks chodzi wściekły. Helena
nie rozumie, dlaczego jest zły, ponieważ przez cały czas wysyłała pieniądze dla matki, chciała dla niej jak najlepiej. A on jest zły. Wszystkie pieniądze zostały wykorzystane przez jej brata. Teraz nawet nie chce z nią rozmawiać.
Dzień później Helena odebrała telefon. To był notariusz. Powiedział, że cieszy się, że wróciła w takim momencie, bo chciał Helenie coś powiedzieć. Jak się okazało, Aleks przekazał mu zrzeczenie się spadku przez siostrę, ale notariusz nie wierzył, że to ona to napisała. Helena
nie mogła uwierzyć własnym oczom. To dlatego jej brat nie cieszył się na jej widok. Wszystkie jego plany legły w gruzach. Była ciekawa tego zrzeczenia.
Helena przyszła do notariusza, Aleks już tam był. Natychmiast zmienił wyraz twarzy. Przyszła w złym momencie.
Okazało się, że Aleks chciał zgarnąć cały spadek dla siebie, żeby jego siostra nic nie dostała. A spadek był spory. Duży dom mamy i trzypokojowe mieszkanie, w którym mieszka Aleks. Jeszcze wcześniej ojciec mówił, że mieszkanie jest dla dwóch osób. Dlatego Aleks spieszył się z przejęciem nieruchomości. Nawet nie myślał o dzieleniu się nim z siostrą. Ona zarobiłaby sama mieszkanie. Cała nieruchomość miała należeć do niego. Przyjazd siostry wszystko zrujnował.
Aleks został oskarżony o fałszerstwo. Helena nie zamierza oddać mu swojej części. Aleks przestał się do niej odzywać. Siostra przyjechała w tak złym momencie. Planował sprzedać wszystko i kupić mieszkanie w innym mieście. Za resztę pieniędzy planował kupić samochód. Wystarczyłoby na wszystko i starczyłoby na życie. Ale nie…
Nie wiadomo, jak Aleks wybrnie z tej sytuacji. Musi wynająć prawnika, a nie jest tani.
Helena zdecydowała, że nie wniesie skargi przeciwko bratu. Nieruchomość zostanie sprzedana, a pieniądze podzielone po równo. Ale nie chce już znać swojego brata.