Monika niedawno zrezygnowała z pracy . Choć była w wieku emerytalnym, nadal pracowała. Jej syn i córka, którzy nie potrafili odnaleźć się w życiu, nie dawali jej odetchnąć. Syn miał niespłacony kredyt na samochód. A córka chciałaby wreszcie zamienić swoje dwupokojowe mieszkanie na większe i nowsze. Dzieci znów czekały na pomoc matki. Monika od sześciu lat pracowała po przejściu na emeryturę. Ostatnio dzieci nie prosiły jej o pomoc, więc udało jej się zaoszczędzić trochę pieniędzy.
W końcu postanowiła rzucić pracę i żyć. Chciała podróżować. A gdyby miała wystarczająco dużo pieniędzy, chciałaby wyjechać za granicę. Do Włoch. Ach, marzenia.
Monika postanowiła zaprosić swoje dzieci, aby uczcić przejście na emeryturę. Kiedy wznoszono toast, jej córka powiedziała:
– Wreszcie, mamo, jesteś w domu. Teraz możesz bawić się z wnukami. Masz mnóstwo wolnego czasu. Będziesz je zaprowadzać do szkoły i do przedszkola. A my będziemy robić swoje. A ty też nie będziesz się nudzić, będziesz codziennie widywać wnuki, a my będziemy szczęśliwi.
Monika nie spodziewała się tego. Oczywiście nie ma nic przeciwko spędzaniu czasu z wnukami, gdy ich rodzice są zajęci. Ale nie jest gotowa spędzać z nimi cały czas. To za dużo. Ma ich pięcioro. Co więcej, wszystkie mają osobowości: kapryśne i uparte. Rodzice ledwo radzą sobie sami.
Co zrobi Monika? Syn stanął w obronie matki, mówiąc siostrze, że nie powinna wszystkiego zwalać na matkę.
Kobieta marzyła o zupełnie innym życiu.
Monika marzy o tym, by codziennie budzić się spokojnie, wypić kawę, pójść na spokojny spacer do parku. Nie biegać za wnukami od rana do nocy .