Dzięki pewnemu zdarzeniu w szpitalu moje relacje z teściową znacznie się poprawiły

W dzisiejszych czasach krąży wiele opowieści o relacjach między teściową a zięciem, synową a teściową. Gdyby to były tylko historie, ale to są całe żarty i piosenki. Mnie też przydarzyła się taka historia. Kiedy się żeniłem, wiedziałem, że moja teściowa mnie nie lubi.

Spotykałem się z Moniką przez rok, zanim poznałem jej rodziców. Z ojcem mojej dziewczyny mieliśmy dobre relacje, ale z jej matką… Od razu mnie nie polubiła. I otwarcie o tym mówiła. Moja teściowa miała nadzieję, że jej córka zastanowi się  i mnie zostawi.

Postanowiliśmy jednak z Moniką, że się kochamy i na pewno założymy rodzinę.

Po ślubie teściowa zaczęła nas odwiedzać codziennie. Rano idzie do pracy i po drodze nas odwiedza, wieczorem wraca i znowu to samo. I zostaje prawie do nocy. Mówi mi też, co mam robić. Nie raz mówiłem żonie, że trzeba coś z tym zrobić, ale Monika tylko rozkładała ręce.

-To moja mama.

Gdyby moja żona powiedziała jej, żeby nie przychodziła, na pewno by się obraziła.

Pewnego dnia Monika zachorowała i od razu pojechaliśmy do szpitala. Była wtedy u nas teściowa, więc też pojechała. Kiedy lekarz badał moją żonę, byłem przy tym obecny. Teściowa została za drzwiami. Po badaniu lekarz powiedział, że nic takiego jej nie dolega. Poradził nam, aby została w domu przez dzień czy dwa, a wszystko będzie dobrze. Zostaliśmy więc wypuszczeni. Już mieliśmy wychodzić z gabinetu, kiedy weszła pielęgniarka.

– Proszę pana, pańska żona czeka na korytarzu. Prosiła, żeby pan wyszedł- powiedziała do mnie.

Monika i ja spojrzeliśmy na siebie ze zdziwieniem. Przecież to teściowa , a nie żona.

Pielęgniarka poszła, a ja i Monika wyszliśmy na korytarz. Moja teściowa podbiegła do córki i zaczęła ją pytać, czy wszystko z nią w porządku. Zaczęliśmy uspokajać matkę. Wtedy Monika powiedziała matce, co powiedziała o niej pielęgniarka. Że pomyliła matkę z żoną. Teściowa się zarumieniła. Ale jej wyraz twarzy wyrażał zadowolenie. Taki komplement. To znaczy, że nadal wygląda dobrze.
Od tamtej pory moja teściowa zmieniła swój stosunek do mnie. Słowa pielęgniarki najwyraźniej wywarły wielki wpływ. Wcześniej ani moja żona, ani ja nie byliśmy w stanie tego zrobić.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *