I kiedy sięgałam po nie, ktoś bezczelnie zabrał mi je sprzed nosa.

Uwielbiam słodycze, więc nietrudno mnie zadowolić, ale niektóre ciasta, które robią w cukierni w moim mieście, mają szczególne miejsce w moim sercu.

Pewnego dnia koleżanka zaprosiła mnie na herbatę, a ja od razu pobiegłam do mojej ulubionej cukierni, ale było już po pracy, więc tych ciast już nie było.

Postanowiłam, że spróbuję kupić je w sąsiedniej cukierni, gdzie zazwyczaj jest mniej tłoczno. I wtedy zaczęło padać, tak mocno, że musiałam biec. Kiedy dotarłam na miejsce, byłam mile zaskoczona,  zostało jedno opakowanie tego ciasta. Gdy sięgałam po nie ręką, ktoś bezczelnie zabrał mi je sprzed nosa. Miałam kilka sekund, aby zdobyć je jako pierwsza.

Nie kłóciłam się z młodym mężczyzną, który chwycił ciasto jako pierwszy, ale mój nastrój był zrujnowany. Myśl o wieczornych pogaduchach z przyjaciółką nie cieszyła już mojego serca. Wzięłam inne ciasto i wyszłam.

Kiedy wyszłam z cukierni, czekał na mnie facet od ciastek z parasolem. Uśmiechnął się do mnie i powiedział:

-No, nie gniewaj się na mnie, kupiłem nam ciasto, pójdziesz ze mną na kawę?

Potem długo rozmawialiśmy , było wiele żartów, spotkań i randek, a następnie poprosił mnie, abym została jego żoną, a ja się zgodziłam.

Niedawno świętowaliśmy naszą piątą rocznicę i danie główne było takie samo, nasze ulubione, słodkie ciasto.

Oczywiście ta miłość do słodyczy nie przeszła bez echa i przybraliśmy 4-5 dodatkowych kilogramów, ale nam to  wcale nie przeszkadza, ponieważ jesteśmy szczęśliwi tacy, jacy jesteśmy.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *