Może jest i drogo, ale w Kołobrzegu płatności w miejskich szaletach można już dokonać kartą, telefonem, zegarkiem lub opaską z chipem.
Mandaty i tak wyższe niż opłaty
Warto się jednak pocieszyć, że to i tak tańsze niż… mandat. Za nielegalne parkowanie W Kołobrzegu można dostać karę w wysokości 250 zł, a za załatwianie się na wydmach –500 zł.
Wczasowicze mają różne sposoby, by nie dać się zaskoczyć bałtyckiej drożyźnie. Jedni już wcześniej wkalkulowali atrakcje w cenę pobytu. – Mamy jakieś dodatkowe pieniążki, tzw. zapasowe, które mamy przeznaczone na te cele, ale nigdy tego nie liczymy. Nie wyznaczamy też sobie jakiegoś limitu. Wczoraj wydaliśmy np. 200 zł. Przy tym, jak wydaliśmy na noclegi na cztery dni 1100 zł, to niewiele mniej wydamy na umilanie sobie pobytu na wczasach – mówią Natalia (27 l.) i Grzegorz (28 l.) Michalscy, którzy z córką Amelią przyjechali na wakacje do Kołobrzegu ze Stargardu.
Są i tacy, którzy polując na zniżki, jakie np. przysługują rodzinom wielodzietnym.
– Planujemy spędzić nad morzem tydzień, na dodatkowe wydatki chcemy przeznaczyć tysiąc zł. Chcemy m.in. popłynąć statkiem po morzu, odwiedzić oceanarium i miasto myszy. Wcześniej sprawdziliśmy w internecie, ile będą nas kosztować bilety wstępu i to już wliczyliśmy w nasz wakacyjny budżet. Staramy się również korzystać w miejscach, gdzie jest to możliwe, ze zniżek, jakie zapewnia nam Karta Dużej Rodziny – mówi Anita (32 l.) i Adam (39 l.) Kraśniccy z córką Miją i synami Markiem i Michałem z Warszawy.









