Oczywiście nikt nie chce wychowywać cudzych dzieci. Z tego powodu wiele osób obawia się adopcji. Geny innych ludzi mogą być pełne niespodzianek. Zdarza się jednak również, że własne dzieci mogą robić rzeczy, od których włosy stają dęba. Nie uważam, że powinniśmy dokonywać podziału na dzieci własne i cudze. Kto wie, jak może potoczyć się życie. Ludzie mówią: “niedaleko poda jabłko od jabłoni”. Czy to prawda?
Tak się złożyło, że kiedy miałem trzy lata, zmarła moja mama. Chorowała od dłuższego czasu. Mój ojciec siedział w więzieniu za kradzież. Od tamtej pory nie widziałem ojca, więc nie wiem, jak potoczyło się jego życie. Mam tylko babcię ze strony ojca. Uznała jednak, że nie powinna brać mnie na wychowanie. Trafiłem więc do sierocińca. Przebywałem tam przez dwa lata. Dopóki pewna rodzina mnie nie wzięła. Na początku trudno było znaleźć z nimi wspólny język. Wydawało mi się, że wszyscy są przeciwko mnie. Nie wspominając o nastoletnich latach.
Obracałem się w środowisku, w którym był wulgarny język, kradzieże i alkohol. Moi rodzice próbowali do mnie dotrzeć, mówiąc, że takie zachowanie nie doprowadzi do niczego dobrego. Ale nie obchodziło mnie to, co mówili. Z czasem zacząłem się zmieniać. Rodzice nie prowadzili już ze mną tak często rozmów wychowawczych. W pewnym momencie sam zastanowiłem się nad swoim zachowaniem i doszedłem do wniosku, że czas zmienić coś w swoim życiu.
W końcu nauki moich rodziców nie poszły na marne.
Gdyby nie mama i tata, moje życie byłoby koszmarem. Pomagali mi we wszystkim, wspierali pod każdym względem. Dzięki temu skończyłem studia i znalazłem pracę.
Jestem szczęśliwą osobą, a to wszystko dzięki mamie i tacie. Gdyby nie ich wychowanie i kontrola, boję się wyobrazić sobie, co by się ze mną stało.
Mam dwójkę własnych dzieci. Wychowuję je z troską i zrozumieniem, tak jak robili to w swoim czasie moi przybrani rodzice. Źli rodzice nie zawsze mają złe dzieci. Wystarczy dać dzieciom uwagę i wsparcie, wtedy na pewno będą Twoją dumą. Wiele w życiu zależy od wychowania. Ale są też przypadki, gdy dobrzy rodzice wychowują złe dzieci.
Najważniejsze jest stworzenie relacji opartej na zaufaniu. Mama i tata powinni być pierwszymi osobami, do których możemy się zwrócić w razie trudności. Wychowanie dzieci w sposób oparty na szacunku i zaufaniu to ciężka praca. Jeśli uda ci się zbudować taką relację ze swoimi dziećmi, to nie przeżyłeś swojego życia na próżno.