Mój mąż jest szanowany przez matkę, a ja i moja córka nie.

Moja matka pochodziła z dość zamożnej rodziny. Jej praca, tak samo jak wcześniej praca moich dziadków związana była ze znaną fabryką. Mama nie była jej właścicielką, ale od dzieciństwa wiedziała, co to znaczy zarządzać i być liderem. Więc zarządzała w fabryce. Oczywiście miało to również wpływ na rodzinę,  ja byłam również jej “pracownikiem”, który musiał wykonywać wszystkie instrukcje i rozkazy.

Czas mijał szybko, dorosłam i poszłam na studia. Szczerze mówiąc, lata z dala od mojej matki były najlepszym czasem, ale po ślubie zdecydowaliśmy się z mężem na powrót do jej domu, ponieważ chcieliśmy zaoszczędzić na własne mieszkanie, a ona mieszkała sama w dużym mieszkaniu. Oczywiście zdążyłam już zapomnieć, jak sadystyczna potrafiła być moja matka. Dodam, że sytuacja znacznie się pogorszyła, gdy matka przeszła na emeryturę.

To było mniej więcej w czasie, gdy moja  córka skończyła 10 lat. Tak się złożyło, że moja mama szanowała tylko mojego męża, a ja i moja córka zostałyśmy jej pokojówkami. Dlaczego nie traktowała mojego męża w ten sam sposób? Ponieważ uważała, że to on jest szefem mnie i mojej córki, czyli naszej rodziny.

Ostatnio najbardziej obrywa się naszej córce, która podpadła babci. A wszystko dlatego, że nie ma doskonałych ocen. Uczy się dobrze, nauczyciele ją chwalą , ale nie jest “tak zdolna”, jak chce jej babcia. Doszło do tego, że dziecko zaczęło płakać i odmawiać powrotu do domu, gdy dostaje gorszą ocenę.

Kiedy babcia siada do nauki z moją córką, coraz częściej słyszę, jak wypomina mojemu dziecku, że jest jak jej matka, że lepiej by było, gdyby poszła w ślady ojca, ponieważ byłaby bardziej przydatna. Ale nie to jest najgorsze. Czasami moja matka mówi mi, że jestem upośledzona , i to wszystko przy moim dziecku! Jak córka może mnie po tym szanować?

Jednak gdy tylko mamy gości w naszym domu, liderka zamienia się w słodką starszą panią, która nigdy nie powie nikomu złego słowa. Częstuje wszystkich swoimi specjalnymi ciasteczkami, narzeka na bolące stopy i córkę, która wyrosła na kopię swojego ojca (złego). Po tym, jak moja matka powiedziała wszystkim, jaka jestem zła, przestałam zapraszać gości do domu.

Co roku czekam na nadejście lata, jakby to było Boże błogosławieństwo. Wtedy moja mama wyjeżdża na wieś i przyjeżdża do domu rzadko. Wtedy zaczynam rozkwitać, bo w końcu staję się jedyną gospodynią w domu, a moja córka oddycha z ulgą, gdy zamykają się za nią drzwi.

Nie raz rozmawiałam z mężem o tym, że nie mogę tak dłużej żyć, że czas się wyprowadzić, nawet do wynajętego mieszkania, ale on jest temu przeciwny. Ostatnio niechętnie oszczędza na własne, bo co złego jest w mieszkaniu z moją matką? Czy on nie widzi, że ja i córka cierpimy?

Próbowałam też rozmawiać z mamą, tłumacząc, że jej krytyka jest często nieodpowiednia i bezpodstawna, ale w odpowiedzi słyszę tylko się tonę obelg , co sprawia, że czuję się, jakbym nie chciała już żyć.

Niedawno zaproponowałam mamie zamianę jej mieszkania na jedno- lub dwupokojowe z dopłatą. Mój mąż i ja, podobnie jak mama, mieliśmy zaoszczędzone pieniądze. Ale i mama i mąż  po prostu na mnie naskoczyli, jakbym zasugerowała coś nie do pomyślenia

Mam 33 lata. Nadal jestem pod kontrolą matki, która nigdy nie przestaje mi przypominać, jaką jestem bezużyteczną gospodynią domową/pracownicą/matką/żoną. Nie zniosę już tego napięcia. Wszyscy moi znajomi zauważyli, że nie jestem już sobą. Niedawno miałam spotkanie na uczelni i wszyscy pytali mnie, czy jestem chora, bo wyglądałam na bardzo zmęczoną, a z uśmiechniętej dziewczyny zostały tylko zmarszczki w kącikach ust.

Nie wiem co robić i jak wybrnąć z tej trudnej sytuacji, bo mój mąż i mama mnie nie słyszą. Przymykają oko na cierpienie moje i mojej córki, bo jest im wygodnie. Co powinniśmy zrobić? Mieć nadzieję, że pewnego dnia mój mąż lub matka zmienią zdanie?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *