Gdy syn i synowa dowiedzieli się, że nie zamierzam przekazać im mieszkania, natychmiast zmienili do mnie stosunek

Mój mąż cały czas pracował. Dlatego nasz syn dorastał bez ojca. Próbowałam być dla niego zarówno matką , jak i ojcem, ale nie bardzo mi się to udawało.

Mój syn był dzieckiem z problemami. Wpadał w złe towarzystwo, opuszczał szkołę i późno wracał do domu. Aby go zmienić, wysłałam go do szkoły wojskowej, ponieważ nie mogłam dłużej patrzeć, jak moje dziecko marnuje sobie życie.

Chociaż mój syn miał szansę na świetlaną przyszłość, straciłam jego zaufanie. Po ukończeniu szkoły nasze relacje jeszcze bardziej się pogorszyły. Prawie nigdy nie rozmawialiśmy.

W tym czasie mąż zostawił mnie dla innej kobiety. Zostałam więc sama.

W weekendy od czasu do czasu jeździłam do domu mojej matki w wiosce. Pomagałam jej trochę w pracach domowych. Doiłam krowę i karmiłam kury. Latem robiłam przetwory na zimę. W ten sposób choć trochę odwracałam uwagę od trudnej sytuacji z synem.

Wtedy mój syn pogodził się ze mną. Przedstawił mnie swojej nowej dziewczynie.

Szczerze mówiąc, nie przepadałam za nią. Była w niej jakaś nieszczerość. Ale nie powiedziałem o tym synowi. To było dobre dla niego, to byłoby dobre dla mnie.

Później się pobrali. Oddałam dzieciom nasze mieszkanie i przeprowadziłam się do matki. Na początku syn i synowa przyjeżdżali mnie odwiedzać. Ale jak tylko usłyszeli, że nie przepiszę im mieszkania, natychmiast zapomnieli o moim istnieniu.

Okazuje się, że nasze pojednanie było zaplanowane. Dzieci zrobiły wszystko dla dobra mieszkania. Poczułam się urażona. W końcu moje własne dziecko godzi się ze mną tylko ze względu na korzyści.

Lata mijają. Nie jestem już młoda. Coraz trudniej radzić sobie ze wszystkim samemu, a pomocy nie ma. Wciąż mam nadzieję, że mój syn kiedyś zrozumie, komu zawdzięcza życie.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *