To będzie niesamowita wyprawa 36 małych Fiatów 126p z Bielska-Białej do Monte Carlo. 4 lipca samo południe odpalili silniki i ruszyli przed siebie w szczytnym celu. Za kółkiem “kaszlaczków” zasiedli sami najlepsi. Jadą po milion, bo taką kwotę chcą zebrać dla dzieci, które ucierpiały w wypadkach samochodowych
W samo południe z Bielska, jeden za drugim, ruszyły polskie fiaciki. 36 zabytkowych aut, bez klimatyzacji, ABS-ów i innych udogodnień. Mają zamiar w cztery dni dojechać do Monte Carlo.
Bielak i Zasada mają razem 190 lat
Do tej fantastycznej podróży dołączyli najznakomitsi mistrzowie kierownicy: polski kierowca wyścigowy Longin Bielak ( 97 l.) i Sobiesław Zasada (93 l.), kierowca rajdowy. — Jedziemy w teamie, razem mamy 190 lat i dojedziemy do celu — mówią obaj panowie. — Cel jest szlachetny, a my czujemy się świetnie — dodają.
— To będzie wielkie wyzwanie, cieszymy się, że Longin i Sobiesław podjęli się tego. To będzie mordercza wyprawa, bo po górach przejedziemy 400 km, ale w jakże szczytnym celu. Chcemy pomóc dzieciom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych, cieszymy się, że tylu znakomitych osób do nas dołączyło — mówi Rafał Sonik, przedsiębiorca i zdobywca 9. pucharów świata, czterokrotny medalista oraz zwycięzca Rajdu Dakar. — To nie ma być sprint, tylko maraton w wielkim celu — podkreśla.