Jestem pewna, że moje mieszkanie z facetem na kocią łapę czegoś mnie nauczyło.
Cały czas słuchałam Aleksa i szczerze go kochałam, i myślałam, że to wystarczy, by żyć długo i szczęśliwie, ale nie wyszło tak, jak myślałam.
Kiedy się spotykaliśmy, powiedział, że najpierw powinniśmy zamieszkać razem, a potem się pobrać i tak zrobiliśmy. Całkowicie ufałam temu mężczyźnie, więc nie chciałam się kłócić.
Moja mama próbowała mnie odwieść od wspólnego mieszkania bez ślubu, ale czy zakochaną dziewczynę kiedykolwiek powstrzymały czyjeś słowa? Nie miało dla mnie znaczenia, kto co do mnie mówił. Dla mnie istniał tylko Aleks, jego opinia i słowa. Uraziły go słowa mojej mamy, więc przestał ją odwiedzać, a i ja robiłam to rzadziej, bo zawsze mieliśmy inne plany na weekendy , a w dni powszednie po pracy byliśmy tak zmęczeni, że nie chciało nam się nigdzie wychodzić.
Żyliśmy tak przez dwa lata. Pewnego sobotniego poranka obudziłam się i stwierdziłam, że Aleksa nie ma. Zaczęłam do niego dzwonić, ale nie odbierał, więc zaczęłam dzwonić do jego przyjaciół. Nikt nie wiedział, gdzie on jest, więc w porze lunchu postanowiłam pojechać do jego rodziców. Nigdy wcześniej nie odwiedziłam ich sama i myślę, że oni tego nie chcieli.
Kiedy zapukałam do drzwi, jego matka otworzyła i powiedziała żebym wróciła do domu. Od razu poczułam, że coś jest nie tak. Weszłam do środka. Akeks, jego rodzice, obca dziewczyna i jej rodzice siedzieli przy stole w salonie. Kiedy zapytałam, co się dzieje, znałam już odpowiedź. To było swatanie Aleksa i tej dziewczyny.
– Czy to nie ważne, że od dwóch lat żyjemy razem ?
– Nie, nie ważne. Powinnaś iść do domu, nie byłaś zaproszona – odpowiedział Aleks, jakbym była dla niego obca.
Byłam zdezorientowana tym, co się działo. Po prostu zamarłam, nie mogłam uwierzyć, że chciał poślubić kogoś innego, więc albo zdradzał mnie przez cały czas, albo ją, jeśli planował się z nią ożenić. Chociaż to nie miało znaczenia.
Kiedy wróciłam do domu, spakowałam swoje rzeczy i wyszłam. Aleks nigdy więcej się nie odezwał. Nigdy bym nie przypuszczała, że okaże się taką osobą. Mama próbowała otworzyć mi oczy, ale ja nie chciałam nic widzieć.