– Pojadę z tobą na koniec świata, mogę nawet mieszkać w wynajętym mieszkaniu! Tak Aleks powiedział swojej narzeczonej, Alinie, śmiejąc się.
Tego dnia siedzieli w kawiarni i rozmawiali o tym, jak wyobrażają sobie wspólną przyszłość. Na początku Aleks
nalegał, by zamieszkali z jego rodzicami, ponieważ mieli oni duży, przestronny dom na wsi i byliby szczęśliwi, mogąc ich u siebie gościć. Jednak dziewczyna stanowczo się temu sprzeciwiła. Nie chciała mieszkać z rodzicami, ponieważ w końcu udało jej się uciec spod opieki swoich rodziców i nie chciała przebywać w tych samych warunkach tylko z jego rodzicami.
Prawda jest taka, że rodzice Aliny nie pozwalali jej żyć tak, jak chciała, ale ciągle próbowałi coś “naprawić i ulepszyć”. Na przykład, kiedy dowiedzieli się, że córka ma chłopaka, Aleksa, zaczęła ją przekonywać, że powinna z nimi nadal mieszkać, bo tylko wtedy mogłaby się czegoś nauczyć i stać się dobrą gospodynią domową.
– Cokolwiek powiecie , będziemy mieszkać osobno i to nie podlega negocjacjom- powiedziała w końcu dziewczyna, a oni nie mieli innego wyjścia, jak tylko to zaakceptować.
Więc młodzi mogli wynająć mieszkanie. Jedyną trudnością było wytłumaczenie rodzicom, że lepiej będzie im razem.
Matka Aleksa, Anna , miała jasną strategię, aby młodzi zamieszkali z nią. Wyjaśniła im, że jest to bardziej ekonomiczne, a kiedy zaoszczędzą pieniądze na własne mieszkanie, wyprowadzą się. Zdecydowała też, że weźmie ich pieniądze i sama będzie nimi zarządzać, ponieważ oni byli młodzi i mogli wydać je na wszelkiego rodzaju bzdury. A ona jest doświadczoną kobietą, więc znajdzie właściwe zastosowanie dla wszystkiego.
Wszystko co próbowały zrobić matki było jednak zbędne. Najlepsza przyjaciółka Aliny wyjechała na studia za granicę i zostawiła dwupokojowe mieszkanie. Zaproponowała więc młodym , by tam zamieszkali, tylko po to, by opłacić media i utrzymać wszystko w porządku. Oczywiście Alina i Aleks bardzo ucieszyli się z tej oferty.
Anna po prostu nie mogła sobie poradzić z tą wiadomością:
– Czy to uchodzi ciągać się po cudzych kątach, może tam brudno….
Kilka lat później nowożeńcom udało się kupić mieszkanie od tej przyjaciółki i stało się ono ich własnością, ale rodzice nadal nie mogli spać spokojnie. Mówili wynajmijcie mieszkanie komuś, a mieszkajcie z nami.
Młodzi wszystko rozumieją, ale mieszkają sami, zapraszając rodziców od czasu do czasu i czasami odwiedzając ich w weekendy. Początkowo matki czuły się bardzo urażone i kłóciły się ze swoimi dziećmi, ale potem zaczęły się godzić, ponieważ ich dzieci dorosły i teraz budują własne życie.