Mam przyjaciela, ma na imię Wiktor. Znam go od wczesnego dzieciństwa, dorastaliśmy na tej samej ulicy, chodziliśmy do tej samej szkoły. Dopiero kiedy przyszedł czas na studia, nasze drogi się rozeszły. Wiktor studiował w Londynie, tak, został tam przyjęty i natychmiast otrzymał stypendium, ponieważ był bardzo inteligentny. Podczas studiów cały czas utrzymywaliśmy kontakt, on opowiadał mi o swoich sukcesach, a ja jemu o swoich.
Ale jeśli chodzi o mnie, z czasem, po ukończeniu studiów, zacząłem opowiadać mu o moim życiu osobistym, o tym, jak znalazłem żonę. A on zawsze miał w głowie jeden temat – swój biznes, a raczej wiele różnych biznesów.
Teraz mamy po czterdzieści lat i nic się nie zmieniło. Wiktor zajmuje się biznesem, ma własne restauracje w całej Europie, ma ogromną firmę marketingową i otworzył ponad sto męskich salonów fryzjerskich, również w Europie.
Zawsze zastanawiałem się, dlaczego przy całym tym swoim bogactwie i poziomie życia Wiktor nie ma żony i nigdy jej nie miał. Zwykle, gdy mężczyzna ma ponad czterdzieści lat, wszyscy myślą, że jest z nim coś nie tak, jeśli nie jest żonaty lub nigdy nie był żonaty!
Pracuję jako wolontariusz, jeżdżę do różnych krajów, aby pomagać ludziom, więc ostatnio widziałem się z nim. Rozmawialiśmy. Postanowiłem zapytać go szczerze, czy żałuje, że nie jest już najmłodszy i że wciąż nie ma żony ani rodziny.
Mój przyjaciel odpowiedział mi: “Wiesz, na pewnym etapie życia zrozumiałem, że to nie jest mój cel w życiu, że nie chcę mieć rodziny, bo moja rodzina to biznes, a moje dzieci to wszystko nad czym pracuję i co tworzę. Czuję się tak dobrze, jestem wolny, nic mnie nie powstrzymuje. Nigdy nie było momentu, w którym byłem sam i myślałem, że tęsknię za żoną lub dziećmi. Jestem samotnikiem, ale jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Jedyną trudną rzeczą jest znalezienie czasu na wszystko, co zaplanowałem, ponieważ nie ma go zbyt wiele”.
Odpowiedź Wiktora mnie zaskoczyła, ale nie chciałem się z nim kłócić. Szczerze mówiąc, nigdy tego nie zrozumiem, bo póki jest jeszcze młody, to czuje się dobrze, a później, jakże samotny będzie. A może się mylę.