– Moja matka w ogóle mnie nie zauważa. Nie dba też o wnuki, a mnie traktuje chłodno. Mam jednak szczęście do rodziców mojego męża.

Krzątałam się po kuchni, bo niedługo mąż miał wrócić z pracy. Chciałam zrobić mu niespodziankę, więc robiłam jego ulubione danie – gulasz z warzywami. Tymczasem nasze dzieci, Maks i Alina, bawiły się w swoim pokoju. Nagle rozległo się  pukanie do drzwi. Myśląc, że to ich ojciec, dzieci rzuciły się, by otworzyć drzwi.

– Patrz, mamo! Babcia i dziadek przyszli! wykrzyknęła Alina, nasza najmłodsza córka, a jej twarz promieniała radością.

Kiedy drzwi się otworzyły, moja teściowa weszła do środka, niosąc pełne torby. W międzyczasie mój teść poszedł pobawić się z wnukami. Oglądając tę wzruszającą scenę, poszłam do łazienki i zaczęłam płakać. Zazdrościłam mojemu mężowi, że ma tak troskliwych rodziców.

Ze smutkiem wspominam swoje dzieciństwo. W moich wspomnienia z dzieciństwa nie ma  czułych pocałunków na dobranoc, ciepłych uścisków, ani nawet słów dumy od rodziców. Nieustannie starałam się zwrócić na siebie ich uwagę, robiłam wszystko, by zasłużyć na ich uznanie. Byłam dobra w szkole, dobrze rysowałam i sumiennie wykonywałam obowiązki domowe. Jednak moje wysiłki pozostawały niezauważone i niedocenione. Każda serdeczna kartka, którą zrobiłam, była bezdusznie wyrzucana następnego dnia do kosza.

Jeśli któryś z moich przyjaciół oferował mi ciasteczka lub cukierki, nigdy ich nie jadłam, zabierałam je do domu, aby dać je rodzicom. Latem z miłością zbierałam kolorowe kwiaty, by podarować je mamie. Beształa mnie za przynoszenie do domu chwastów, mimo że z całego serca chciałam dać jej prezent. Mimo że dobrze radziłam sobie w szkole, mama znajdowała powody, by mnie karcić.

Z tego powodu wyrosłam na osobę niepewną siebie, pragnącą udowodnić wszystkim, że jestem coś warta.

Byłam pełna zazdrości, gdy moi przyjaciele opowiadali o swoich kochających babciach. Moja babcia rzadko mnie chwaliła, a jej wizyty były rzadkie. Ciągły napływ lekceważących uwag z jej strony tylko zwiększał moje poczucie niższości. Czasami miałam nawet wątpliwości, czy w szpitalu nie doszło do jakiegoś nieporozumienia, i pomylono mnie z innym dzieckiem.

Na szczęście teraz mam kochającą i spełnioną rodzinę. Mój mąż jest moim niezachwianym wsparciem, każdego dnia zasypuje mnie komplementami. A mój syn i córka dążą do doskonałości w nauce, aby mnie uszczęśliwić. Miałam nadzieję, że moi rodzice zmienią się z czasem, zwłaszcza teraz, gdy mają małe wnuki. Niestety, moja matka nie pamięta nawet o urodzinach swoich wnuków. Moja najmłodsza córka nawet nie wie, jak wyglądają jej dziadkowie.

Na szczęście moi teściowie są zupełnie inni. W każdy weekend chętnie odwiedzają swoje wnuki, przynoszą im słodycze i spędzają z nimi czas. Moja teściowa zawsze pomaga mi w obowiązkach domowych i nigdy nie przepuszcza okazji, by pochwalić moje umiejętności jako gospodyni domowej. Chociaż jej słowa aprobaty przynoszą ukojenie mojemu sercu, wciąż tęsknię za aprobatą mojej własnej matki.

Początkowo próbowałam porozmawiać z matką, ponieważ wciąż miałam nadzieję na jej zrozumienie. Jednak moja matka lekceważąco stwierdziła, że sama wymyślam sobie problemy.

Teraz czuję, że nie chcę już ich obecności. Mimo że są moimi rodzicami, stali się dla mnie obcymi ludźmi. Ich brak zainteresowania rozwijaniem relacji z wnukami sprawia, że nie nalegam. Moje dzieci mają mnie, a ja jestem gotowa dać im całą swoją miłość i troskę. Są moim największym źródłem szczęścia i spełnienia na tym świecie.

Co poradziłabyś tej kobiecie?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *