– Moja Kasia straciła cały wstyd. Odmówiła oddania nam swojej renty .

– Widzisz, Kasia nie chce mi teraz dać  renty! skarży się moja sąsiadka. Odebrała ją dwa dni temu… i zatrzymała! Powiedziała, że od tej pory to są jej pieniądze. Jest dorosła i ma prawo zarządzać pieniędzmi.

Do tej pory zabieraliście mi całą rentę. Wystarczy!, powiedziała.

– Jak ja ją wychowałam  co teraz zrobić?

Kasia jest 18-letnią córką mojej sąsiadki. Moja sąsiadka Renata ma troje dzieci. Kasia jest najstarsza. W wieku dwóch lat zdiagnozowano u niej niepełnosprawność. Renata długo woziła córkę do różnych lekarzy, wielu specjalistów pracowało z dziewczynką i rzeczywiście dało to efekty. Skończyła osiem klas, potem poszła do szkoły zawodowej i zdobyła wykształcenie jako fryzjerka. Jej rodzice zrobili dla niej wszystko, to dzięki ich pracy Kasia zdobyła wykształcenie i możliwość pracy.

Renata i jej rodzina nie żyją dobrze,  w końcu mają trójkę dzieci. Renata cały swój czas poświęca na wychowanie dzieci. Zapomniała o sobie.

Oprócz Kasi, moja sąsiadka ma jeszcze dwoje dzieci. Młodsza córka zaczęła w tym roku pierwszą klasę. Renta inwalidzka, którą otrzymała Renata na Kasię , jest bardzo potrzebna ich rodzinie. Bo tylko jej mąż pracuje. Przez wszystkie te lata całą rentę przeznaczali na leczenie córki i pracę z lekarzami. Tylko przez okres ostatnich ośmiu lat nie było potrzeby pracy z lekarzami, więc Renata brała te pieniądze na potrzeby rodziny. Kupowała artykuły spożywcze i opłacała media. A kiedy Kasia skończyła osiemnaście lat, chciała otrzymywać tę rentę na własne konto. Teraz nie chce oddawać pieniędzy mamie i tacie.

– Nie tylko nie chce mi dać pieniędzy, ale oskarża mnie o wykorzystywanie jej pieniędzy – powiedziała z oburzeniem Renata . Nie rozumiem tego zachowania! Tyle, jeśli chodzi o wdzięczność! Tłumaczę jej, że nadal mieszka z nami, je, ubiera się i korzysta ze wszystkiego w domu. O jakim więc samodzielnym życiu mówimy? Nie ma czegoś takiego jak “jej” pieniądze.

Kasia powiedziała mi, że je w pracy, więc w domu nie musi w ogóle jeść. Ubraliśmy ją też z tej renty. Zobacz, jaka stała się dorosła. Nie można jej nic powiedzieć. Co ja teraz zrobię?

Renata złapała się za głowę.
– Skoro jest taka niezależna, niech mieszka sama. Czy mam ją teraz wyrzucić z domu? Jak mogę to zrobić mojej córce? Dokąd miałaby pójść? Dopóki mieszka z nami, niech dokłada się do rodzinnego budżetu. Co więcej, ona nie jest już dzieckiem.

Sytuacja jest naprawdę trudna. Co byś zrobiła, gdybyś była Renatą?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *