Mąż wyrzucił moją siostrę za drzwi. I to po tylu latach życia. Teraz nie ma się gdzie podziać

Po dwudziestu sześciu latach wspólnego życia moja siostra znalazła się w dość trudnej w sytuacji.

Musiała poszukać prawnika. A sprawa wyglądała następująco.

Niedawno rozstała się ze swoim mężem. Wydawało się, że w ich rodzinie wszystko jest w porządku, mężczyzna dobrze zarabiał, przynosił do domu pieniądze, a Renatę traktował z szacunkiem. Nie wiem, jak to się stało, ale postanowił się rozwieść. Decyzja nie weszła jeszcze w życie, ale Renata nie wie, co dalej robić.

Jej mąż złożył pozew o rozwód i teraz wyrzuca ją z domu, w którym mieszkali razem od dwudziestu sześciu lat. Mąż powiedział, że Renata nie ma żadnych praw do tego domu, ponieważ należy on do niego. Czy po rozwodzie moja siostra zostanie z niczym? W czasie wspólnego życia mieli dwóch synów. Chłopcy mają obecnie 22 i 25 lat. Starszy syn ma już żonę i dzieci. Młodszy nadal studiuje i wynajmuje mieszkanie.

Faktem jest, że dom, w którym mieszkała Renata i jej mąż, należał do jego rodziców. Zostawili go jako spadek swojemu synowi. Wszystkie dokumenty są na jego nazwisko.

Nikt nie spodziewał się, że pewnego dnia rodzina  siostry się rozpadnie. Mąż kazał jej opuścić dom. Jak dobrze, że Renata ma gdzie się podziać. Dawno temu nasza babcia przepisała na nią mieszkanie. Teraz jednak mieszka tam jej najstarszy syn z rodziną. Po ich ślubie Renata przekazała młodym klucze do mieszkania.

Moja siostra nie chce przeszkadzać dzieciom, więc teraz nie wie, co zrobić. Myślę, że powinna odejść od męża i przestać się poniżać, a jej syn niech pomyśli o nowym domu. Albo powinien ją przygarnąć.

Renata jednak stoi na swoim stanowisku, nie jest gotowa się poddać. Prawnik wyjaśnił, że dom rzeczywiście jest własnością jej męża, więc nie ma innego wyjścia, jak tylko się wyprowadzić.

Renata była pewna, że po tylu latach mieszkania tam, będzie miała prawo  przynajmniej części. Tak jednak nie jest. Okres zamieszkania nie ma znaczenia.

Z jednej strony można zrozumieć siostrę. Ona żyje w bólu. Z drugiej strony nic nie można zmienić. Mąż dał jej dwa dni,  po tym czasie musi się wyprowadzić. Nie wiem, jak jej teraz pomóc.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *