Ta historia wydarzyła się kilka lat temu.
To było długo wyczekiwane lato. Moja żona i ja postanowiliśmy wyjechać na wakacje. Ponieważ nie mieliśmy zbyt wiele pieniędzy, nie mogliśmy wymyślić lepszego sposobu na wypoczynek niż wyjazd do naszego wiejskiego domu.
Zawsze uwielbiałem spędzać tam wakacje. Wokół piękne krajobrazy, rzeka, lasy. Mieliśmy nowy, przestronny dom i duże podwórko z ogrodem. Umówiliśmy się z sąsiadem, że będzie kosił trawę i przycinał drzewa.
Zatem pojechaliśmy. Pewnego dnia wstałem wcześniej niż wszyscy, aby złowić ryby i przygotować pyszny lunch. W takich chwilach zawsze przypominam sobie dzieciństwo. Mój ojciec nauczył mnie łowić ryby.
Po udanym połowie wracałem do domku. Chciałem poczekać, aż moja żona i córka się obudzą. Nagle zauważyłem moją córkę bawiącą się lalkami na podwórku.
– A gdzie jest mama? Dlaczego jesteś sama? zapytałem ją.
– Mama wciąż śpi. Z Michałem.
– Jakim Michałem ?oburzyłem się.
– Tym dużym.
Szybko pobiegłem do pokoju, w którym spała moja żona. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją śpiącą spokojnie, przytulającą wielkiego pluszowego misia. Wtedy przypomniałem sobie, że tak go nazwałem.
Ta sytuacja naprawdę działała mi na nerwy. Westchnąłem z ulgą i zamknąłem drzwi.
Kiedy moja żona się obudziła, opowiedziałem jej o tym incydencie. Śmiała się ze mnie przez długi czas. To był taki zabawny poranek…