W czasie ciąży teściowa traktowała mnie jak córkę, a po urodzeniu dziecka wszystkie obowiązki domowe spadły na mnie.

Mój mąż i ja przeprowadziliśmy się tymczasowo do jego rodziców.  Byłam wtedy w siódmym miesiącu ciąży. Rodzice Jana mieli dwupiętrowy dom, więc było tam dużo miejsca dla wszystkich. Mieszkała tam również siostra mojego męża.

Jan powiedział, że tak będzie lepiej, więc zgodziłam się na propozycję przeprowadzki.

W ostatnich miesiącach ciąży moja teściowa była dla mnie bardzo troskliwa i opiekuńcza. Traktowała mnie jak córkę. Byłam wręcz zaskoczona, że coś takiego dzieje się w moim życiu. Byłam przekonana, że pomoże mi również po porodzie.

Ale to nie trwało długo. Zaraz po tym, jak zostałam wypisana ze szpitala, przydzieliła mi wszystkie obowiązki domowe. Gotowałam dla całej rodziny, ponieważ oni chodzili do pracy. Byłam odpowiedzialna za sprzątanie domu, co oznaczało zmywanie naczyń po wszystkich. A potem zepsuła im się pralka, więc musiałam prać ubrania ręcznie.

Oczywiście wszystko rozumiem. Ale nie czułam się zbyt dobrze po porodzie. Dziecko wymagało stałej opieki i uwagi.

Pewnego dnia nie wytrzymałam i postanowiłam porozmawiać z teściową. A ona odpowiedziała mi:

– Mieszkasz z nami i korzystasz z wszystkiego co mamy. Mój syn cię karmi, ubiera. Utrzymujemy twoje dziecko. Więc nie bądź cipą i wykonuj swoją pracę w milczeniu.

Płakałam całą noc. Chciałam spakować swoje rzeczy, zabrać dziecko i pojechać do mamy, ale nie chcę niszczyć naszej rodziny. Co powinnam zrobić?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *